Banki mają już tylko 5034
placówki własne – wynika z danych opublikowanych przez Komisję Nadzoru
Finansowego. Przed dekadą sieć była większa o 2,4 tys. punktów. Co ciekawe, na
razie wyhamował trend spadkowy w zatrudnieniu. W bankowości pracuje obecnie
więcej osób niż w grudniu 2022 r.

W bankach bez zmian - ubywa pracowników, ubywa placówek. Czy oddziały znikną całkiem? Eksperci są zgodni
W bankach bez zmian - ubywa pracowników, ubywa placówek. Czy oddziały znikną całkiem? Eksperci są zgodni
fot. MAD_Production / / Shutterstock

Komisja Nadzoru Finansowego
opublikowała dane na temat sektora bankowego za maj 2023 r. Tradycyjnie
bierzemy je pod lupę i próbujemy wyłapać najciekawsze trendy. Z opracowania
wynika, że banki dysponują siecią
placówek własnych liczącą 5034 punkty. To o 49 mniej niż na koniec ubiegłego
roku i o ponad 100 mniej niż w maju 2022 r. Jeśli jednak spojrzymy na
historyczne dane, to spadki będą znacznie większe. Przed 10 laty sieć oddziałów
własnych liczyła bowiem ponad 7,4 tys. placówek.

Oddziały własne to jeden filar
bankowości. Drugi stanowią placówki partnerskie. Takich punktów jest w sumie
5153. W tym przypadku w ciągu minionego roku sieć skurczyła się o ponad 250
filii. W ciągu dekady – o 2,9 tys. punktów. Łącznie w ciągu dekady ubyło więc 5 270
placówek bankowych. Sieć skurczyła się więc o jedną trzecią.

W pierwszym kwartale ubyło 50
placówek

Sprawdziliśmy, które banki uniwersalne
najmocniej redukowały sieć placówek własnych w minionym roku. Trzynaście instytucji, które odpowiedziało na naszą ankietę, dysponuje siecią liczącą blisko
3,6 tys. punktów. To o 200 mniej niż w marcu 2022 roku. Tylko w pierwszym
kwartale tego roku banki zlikwidowały 50 placówek własnych. Natomiast w ciągu
minionego roku najwięcej placówek zamknął Bank Pekao – 52. Na drugim miejscu
pod tym względem był Bank Millennium (-37), a na kolejnym Santander Bank Polska
(-31). Dalej – ING (-26) oraz Alior i BNP Paribas (-18).

Obecnie największą siecią
oddziałów własnych dysponuje PKO Bank Polski. Ma ich 963 (o 9 mniej niż rok
temu). Na drugim miejscu jest Bank Pekao posiadający 507 placówek. Ostatnie
miejsce na podium zajmuje Bank Millennium, którego sieć liczy 391 punktów.
Dalej są BNP Paribas (387), Santander Bank Polska (332), Credit Agricole (265),
ING Bank Śląski (227), Alior Bank (174), Bank Pocztowy (132), mBank (82), BOŚ
(54), Santander Consumer Bank (50) i Nest Bank (15).

30 tys. bankowców mniej

Wraz z topniejącą siecią placówek
kurczy się zatrudnienie w bankowości. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego
wynika, że na koniec maja 2023 r. w bankach pracowało 143 664 osób. To o
ponad 30 tys. mniej niż przed dekadą. W ostatnich latach banki intensywnie
redukowały zatrudnienie. Co jednak ciekawe, w ostatnich miesiącach trend
spadkowy nieco wyhamował. Dziś w bankowości pracuje o 442 osoby więcej niż w
grudniu 2022 r.

Warto też zwrócić uwagę, że
obecnie więcej osób pracuje w centralach banków niż w sieci placówek na
terenie kraju. Z danych KNF wynika, że w siedzibach zatrudnionych jest ponad 84
tys. osób, podczas gdy w placówkach jedynie ponad 58 tys.

Dlaczego placówek ubywa?

Zmiany zachodzące w strukturze
zatrudnienia, a co za tym idzie – w sieci placówek, to m.in. efekt zmieniających
się preferencji klientów. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z eksplozją
popularności bankowości mobilnej. Z danych Bankier.pl wynika, że z tego kanału
korzysta już 23 mln klientów banków. Osoby te są samodzielne – nie potrzebują
już pomocy konsultantów w realizacji najprostszych operacji na rachunkach.
Wykonują je za pomocą telefonów komórkowych, a wpłat czy wypłat gotówki – za pomocą
urządzeń samoobsługowych, takich jak bankomaty czy wpłatomaty. Coraz rzadziej
zaglądają więc do placówek, a jeśli już to robią, to po to, by doradzić się pracowników
w kwestii bardziej zaawansowanych produktów (np. kredytów hipotecznych czy
inwestycji).

Zmienia się także struktura
placówek – banki stawiają na koncept oddziałów bezgotówkowych. Są to placówki,
w których nie ma już tradycyjnych okienek kasowych. Jak wynika z danych
Bankier.pl, banki o profilu uniwersalnym mają już ponad 660 tego typu oddziałów
(najwięcej BNP Paribas i ING Bank Śląski). W takich placówkach nie da się już
wypłacić u konsultanta pieniędzy czy zrealizować przelewu. Można to zrobić
jedynie w zlokalizowanych nieopodal bankomatach czy wpłatomatach.

Jaka przyszłość czeka placówki
bankowe? Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, są zgodni co to tego, że oddziały
bankowe nie znikną. Zmieni się natomiast ich rola. Będą ewoluowały w stronę
tzw. miejsc spotkań, gdzie obsługa gotówkowa zostanie wyeliminowana. Nadal będą
potrzebne, bo są segmenty klientów, które wymagają osobistego kontaktu z
człowiekiem. Mowa nie tylko o osobach starszych, dla których nowinki
technologiczne są nie do przeskoczenia. Osobistego doradcy potrzebują także
najbogatsi, którzy wolą załatwiać swoje sprawy twarzą w twarz z bankierem.

Źródło:

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.