Komunikacyjna wolta

Po pierwsze, temat ten został w sposób wyraźny, choć nie do końca merytorycznie poprawny, nagłośniony w nabierającej tempa kampanii prezydenckiej. Po drugie, sezonowe wzrosty cen w okresie przedświątecznym wzmacniają negatywne odczucia gospodarstw domowych co do realnej siły nabywczej ich zasobów pieniężnych. Po trzecie, na grudniowej konferencji prasowej prezes Adam Glapiński, wbrew własnym wcześniejszym wypowiedziom i wbrew oczekiwaniom nie tylko adresatów polityki pieniężnej, lecz także koleżanek i kolegów z RPP, odsunął znacząco w czasie perspektywę powrotu inflacji do celu (2,5 proc., z możliwością wahań w przedziale 1,5 – 3,5 proc. – red.), a więc również możliwości obniżki stóp procentowych. Co istotne, prezes NBP nie podał przekonujących powodów swojej komunikacyjnej wolty, trudnej do zrozumienia choćby w świetle świeżej publikacji NBP, w której walka z inflacją została w tytule określona jako „historia sukcesu”. Po czwarte, otoczenie zewnętrzne, w którym pojawiło się kilka czynników dodatkowo zwiększających niepewność, nie pozwala w miarę jednoznacznie określić, jak będzie ono wpływać na przyszłe zmiany ogólnego poziomu cen w Polsce.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.