Polacy mieszkający w Stanach
Zjednoczonych i Kanadzie od tygodni mogą mieć problemy z logowaniem do serwisu
iPKO. Powodem jest niedostarczanie kodów SMS niezbędnych do autoryzacji –
zjawisko, które według banku wynika z nowych regulacji tamtejszych operatorów
telekomunikacyjnych.


Czytelnik Bankier.pl, klient PKO
BP mieszkający w USA, od blisko miesiąca nie ma dostępu do swojego rachunku. Korzysta
z sieci T-Mobile US. Problem jest prozaiczny: bank nie dostarcza SMS-ów z
kodami jednorazowymi, które są niezbędne do potwierdzenia logowania i
dyspozycji w serwisie iPKO.
– Ponoszę przez to realne straty
finansowe. Nie mogę wykonywać przelewów ani zarządzać swoimi środkami –
relacjonuje czytelnik.
Bank wskazuje na nowe regulacje
operatorów w USA i Kanadzie
W pierwszej odpowiedzi PKO BP
sugerował, że problem wynika z „działań operatora zagranicznego” i
zapowiadał, że prace naprawcze mogą potrwać „kilka tygodni”. Jednocześnie
zaproponował zmianę narzędzia autoryzacyjnego na kartę kodów jednorazowych –
tyle że, jak ustalił czytelnik w rozmowie z infolinią, zamówienie karty…
również wymaga potwierdzenia SMS-em. Koło się zamknęło.
Gdy zwróciliśmy się z pytaniem do
biura prasowego, bank przyznał że problem występuje.
– Operatorzy telekomunikacyjni w
USA i Kanadzie wprowadzili nowe przepisy w zakresie wiadomości tekstowych, o
czym wcześniej nie byliśmy informowani. Pracujemy nad wdrożeniem rozwiązań
zgodnych z ich wytycznymi w zakresie wiadomości sms, może to potrwać kilka-kilkanaście
tygodni. Dlatego proponujemy klientom kartę kodów – na ten czas przejściowy.
Możemy ją wysłać na adres zagraniczny – odpowiedziało biuro prasowe.
Według informacji PKO BP, problem
dotyczy wszystkich instytucji korzystających z sms w kontaktach z klientami w
USA i Kanadzie.
Czytelnik: kody od innych
polskich instytucji działają bez zarzutu
Nasz czytelnik ma jednak
wątpliwości co do tej interpretacji. Skontaktował się bezpośrednio z T-Mobile
US, który przeprowadził szczegółową weryfikację i reset konfiguracji, a
następnie przesłał pisemny raport: w sieci T-Mobile US nie ma żadnych blokad na
krótkie kody SMS ani żadnych zmian wprowadzonych w ostatnim miesiącu.
Co więcej, czytelnik wskazuje, że
w tym samym czasie bez problemów otrzymuje SMS-y z kodami od innych polskich
instytucji – PKO SA czy ZUS. Dotarł też do możliwej przyczyny technicznej po
stronie banku: jego numer w USA to dziesięciocyfrowy numer z prefiksem
kierunkowym. Z korespondencji z bankiem wynika, że system PKO BP mógł próbować
wysyłać SMS-y na dziewięć cyfr – pomijając pierwszą cyfrę numeru lokalnego.
Dostęp do konta zależny od
jednego kanału
Sprawa pokazuje szerszy problem
klientów banków mieszkających za granicą. Jeśli podstawowym narzędziem
autoryzacji pozostaje SMS, awaria, zmiana zasad po stronie operatorów albo
błędna obsługa numeru zagranicznego może w praktyce odciąć klienta od części
usług.
W tym przypadku bank wskazuje
rozwiązanie zastępcze, czyli kartę kodów jednorazowych. Z relacji klienta
wynika jednak, że na infolinii usłyszał informację, która czyniła tę procedurę
niemożliwą do przeprowadzenia bez działającego SMS-a. PKO BP przeprosił za tę
sytuację i zapewnia, że karta kodów może zostać wysłana na adres zagraniczny.
Dla klientów mieszkających poza
Polską kluczowe pozostaje więc pytanie, czy banki mają wystarczająco prostą
procedurę awaryjną na wypadek, gdy SMS przestaje działać. Zwłaszcza wtedy, gdy
problem może potrwać nie kilka godzin, lecz – jak wynika ze stanowiska PKO BP –
nawet kilka lub kilkanaście tygodni.
Jeśli również doświadczyłeś
problemów z dostępem do konta bankowego za granicą, napisz do nas: alert@bankier.pl
0 komentarzy