Polskie banki obsługują razem
ponad 60 mln klientów. Po raz pierwszy doliczyliśmy do nich Revolut – i od razu
wskoczył do pierwszej piątki, wyprzedzając mBank czy Alior. A wkrótce będzie u
nas działał już jako pełnoprawny oddział.


Z najnowszych danych zebranych
przez Bankier.pl wynika, że na koniec marca 2026 r. banki działające w
Polsce miały łącznie ponad 60 mln klientów. Liczba ta od roku jest w miarę
stabilna.
Zanim ktoś policzy, że to więcej
niż mieszkańców Polski – owszem, i tak ma być. Jeden człowiek bywa klientem
kilku banków naraz, a każdy liczy go jako swojego. W statystykach są też nie
tylko ludzie, lecz także firmy, spółki, szkoły, miasta czy fundacje. Ta liczba
mówi więc o skali biznesu banków, a nie o tym, ilu Polaków ma konto.
Najwięksi gracze pod względem liczby klientów (stan na koniec marca 2026 r.) | ||
|---|---|---|
Lp. | Bank | Liczba klientów |
1 | PKO BP | 12,53 mln |
2 | Bank Pekao | 7,17 mln |
3 | Santander Bank Polska | 6,11 mln |
4 | ING Bank Śląski | 5,35 mln |
5 | Revolut | 5,20 mln |
6 | Bank Millennium | 5,02 mln |
7 | mBank | 4,75 mln |
8 | Alior Bank | 4,46 mln |
9 | Zrzeszenie BPS | 3,00 mln |
10 | BNP Paribas | 2,75 mln |
Na czele rynku niezmiennie stoi
PKO BP, największy bank w kraju z ponad 12,5 mln klientów. To prawie dwa razy
więcej niż drugie Pekao.
Prawdziwą nowością jest jednak
piąta pozycja. Po raz pierwszy do zestawienia włączyliśmy Revolut, czyli
działającą wyłącznie w telefonie aplikację finansową, która w Polsce obsługuje
5,2 mln klientów. To o blisko 450 tys. więcej niż mBank – a więc więcej niż
niejeden tradycyjny bank z wieloletnią historią i siecią oddziałów.
Pominięcie Revoluta zaczęło po
prostu zaburzać obraz rynku. Choć firma nie ma w Polsce ani jednej placówki,
dla milionów Polaków stała się głównym miejscem trzymania pieniędzy, płacenia
za granicą czy dzielenia rachunków ze znajomymi. Do aplikacji dołącza około
miliona Polaków rocznie.
Revolut działa w Polsce na podstawie licencji bankowej wydanej na Litwie,
nadzorowanej przez tamtejszy bank centralny i Europejski Bank Centralny. To
oznacza m.in., że depozyty chroni litewski, a nie polski system gwarancyjny.
Ale to się zmienia. Pod koniec 2025 r. Komisja Nadzoru Finansowego wyznaczyła
firmie warunki działania oddziału w Polsce, co otwiera drogę do jego uruchomienia
w nadchodzących miesiącach. W praktyce Revolut będzie coraz bardziej
przypominał zwykły polski bank, z polską obsługą i podłączeniem do krajowych
systemów, w tym tego, z którego korzystają komornicy.
Konta osobiste to inna
liga
Liczba klientów to jedno, a
liczba prowadzonych kont osobistych to drugie. Tu Revolut danych nie podaje,
więc w zestawieniu się nie pojawia. Wśród banków, które takie dane przekazują,
najwięcej rachunków osobistych prowadzą:
| Liczba kont w bankach | ||
|---|---|---|
Lp. | Bank | Liczba kont osobistych |
1 | PKO BP | 9,84 mln |
2 | Bank Pekao | 5,82 mln |
3 | Santander Bank Polska | 4,88 mln |
4 | mBank | 4,59 mln |
5 | ING Bank Śląski | 4,13 mln |
6 | Bank Millennium | 3,92 mln |
7 | Alior Bank | 2,44 mln |
8 | Zrzeszenie BPS | 1,66 mln |
9 | BNP Paribas | 1,55 mln |
10 | Credit Agricole | 1,33 mln |
Łącznie banki prowadzą ponad 42
mln kont osobistych. Pierwsza piątka odpowiada za blisko 70 proc. z nich, a sam
PKO BP za niemal jedną czwartą rynku. Choć fintechy rosną w siłę, fundament
rynku, czyli klasyczne konto osobiste, wciąż pozostaje domeną dużych,
tradycyjnych banków.
Ciekawostka: konto
kontu nierówne
Jeśli porównać liczbę kont z
liczbą klientów indywidualnych, wychodzą zaskakujące różnice. W mBanku na 100
klientów przypada aż 110 kont osobistych – to znak, że klienci zakładają tam po
kilka rachunków, np. osobny na codzienne wydatki i osobny na oszczędności.
Podobnie wysoki wynik mają Santander i ING.
Zupełnie inaczej wygląda to w
Aliorze, gdzie na 100 klientów przypada tylko 58 kont, oraz w BNP Paribas (64).
Powód jest prosty: wiele osób trafiło do tych banków nie po konto, lecz po
kredyt gotówkowy albo ratalny. Spłacają zobowiązanie, ale na co dzień
korzystają z konta gdzie indziej. Liczba klientów nie zawsze idzie więc w parze
z liczbą aktywnie używanych rachunków.
Czy Revolut to „prawdziwy bank”?
Formalnie działa na bankowych zasadach i obejmuje go gwarancja depozytów, choć
na razie litewska. W praktyce coraz mniej osób widzi różnicę. A skoro ma już
tylu klientów, co czołowe banki nad Wisłą, czas zacząć liczyć go razem z nimi.
0 komentarzy