Kto nie sprawdzi, ten się nie dowie. Kierując się tą dewizą,
spróbowałem zastrzec numer PESEL, a następnie otworzyć rachunek oszczędnościowy.
I tu zaskoczenie – konto uruchomiono bez problemu, a w „logu” rejestru PESEL
nie było śladu po weryfikacji blokady.

Od niemal miesiąca działa już w pełni usługa zastrzeżenia numeru
PESEL. Nowość reklamowano przede wszystkim jako sposób na zablokowanie opcji
zaciągania kredytów w oparciu o skradzione dane osobowe. Rejestr zastrzeżeń ma jednak
znacznie więcej zastosowań.

Oprócz „credit
freeze”
, działającego zarówno w bankach, jak i firmach pożyczkowych i
innych podmiotach oferujących kredyty konsumenckie, blokada PESEL pozwala ustrzec
się przed m.in. wyłudzeniem „na policjanta”. Ogranicza ona bowiem swobodę
wypłat gotówki, narzucając maksymalną kwotę transakcji (trzykrotność
minimalnego wynagrodzenia za pracę – obecnie 12726 zł).

Z rejestru zastrzeżeń korzystają również notariusze, co może
mieć znaczenie m.in. przy
sprzedaży lub nabyciu nieruchomości
, a także dostawcy usług telekomunikacyjnych
(np. przy wydawaniu duplikatu karty SIM).

Zastrzeżony PESEL? Stop dla nowych rachunków

Ustawa wprowadzająca mechanizm ochrony przed kradzieżą tożsamości
przewidziała również obowiązek, który na pierwszy rzut oka wydaje się nieco na
wyrost. Dostawcy usług płatniczych (czyli m.in. banki, SKOK-i, instytucje
płatnicze) mają obowiązek weryfikować w rejestrze zastrzeżeń numerów PESEL identyfikator
klienta przed zawarciem umowy rachunku płatniczego. Chodzi tu również o sytuacje,
w których konsument nie zaciąga zobowiązania, np. kredytu w rachunku.

Prawo przewiduje poważne następstwa, jeśli dostawca usług
zaniedba wspomnianego obowiązku. Jeśli w wyniku umowy powstaną roszczenia, to
nie można dochodzić ich zaspokojenia od klienta i nie można zbyć
wierzytelności. Innymi słowy, instytucja zostaje z należnością, z którą
niewiele można zrobić. Banki i inni mają zatem dużą motywację, by odmawiać
otwarcia rachunku, gdy numer klienta jest zastrzeżony. W najlepszym scenariuszu
na szali są, chociażby nieopłacone opłaty za usługi.

Otworzyłem konto z zablokowanym PESELEM

By sprawdzić, jak w praktyce działa blokada PESEL, spróbowałem
otworzyć w aplikacji mobilnej rachunek oszczędnościowy w ING Banku Śląskim.
Efekt był zgodny z oczekiwaniami – otrzymałem komunikat, że mój numer jest zastrzeżony
i realizacja wniosku nie jest możliwa. Jednocześnie, w tym samym momencie,
otrzymałem powiadomienie z aplikacji mObywatel o nowym wpisie wśród instytucji
sprawdzającym mój PESEL.

Bank odmówił realizacji dyspozycji, mimo że posiadałem już w
nim ROR, a zakładane konto oszczędnościowe jest darmowe. Ryzyko kredytodawcy można
ocenić jako niewielkie, zwłaszcza że korzystałem z aplikacji mobilnej na zaufanym
urządzeniu i zalogowałem się danymi biometrycznymi.

Podobna próba przyniosła jednak zupełnie inny efekt w
przypadku Revoluta. W tej instytucji rachunki oszczędnościowe w złotych
prowadzi Aion Bank, a proces otwarcia konta można przeprowadzić w kilka sekund
w aplikacji. Uruchomienie rachunku odbyło się bez problemów, a na liście
zapytań do rejestru PESEL nie ma śladu po ewentualnym „odpytaniu” bazy.

Nie każde konto oszczędnościowe to rachunek płatniczy

Revolut Bank działa na podstawie licencji wydanej przez
nadzór finansowy na Litwie, a konkretnie przez tamtejszy bank centralny. Zasada
tzw. jednolitego paszportu europejskiego pozwala bankom uzyskującym zezwolenie
w jednym z krajów EOG prowadzić działalność w pozostałych krajach obszaru. To
zatem nieco inny scenariusz niż w przypadku banków, których licencje wydała
Komisja Nadzoru Finansowego. Czy to oznacza, że obowiązek weryfikacji PESEL nie
dotyczy takich instytucji?

– Zgodnie z nowym brzmieniem art. 105d Prawa bankowego,
również instytucje kredytowe (instytucje działające w innych krajach EU) mają
obowiązek weryfikacji zastrzeżeń PESEL, na zasadach określonych w nowych
przepisach – wyjaśnia Agnieszka Wachnicka, Wiceprezeska Związku Banków
Polskich. Banki „transgraniczne” również powinny zatem sprawdzać numery
ewidencyjne klientów.

Przyczyną niespodzianki może być jednak status rachunku. Nie
każdy rachunek oszczędnościowy jest rachunkiem płatniczym w rozumieniu ustawy
o
usługach płatniczych.

– Rachunki oszczędnościowe są specyficznym rodzajem
depozytów lokowanych na rachunkach bankowych, które służą co do zasady
gromadzeniu na nich środków, w celu ich oszczędzania. Rachunek oszczędnościowy,
jeśli oferuje pełną dostępność do zgromadzonych środków, czyli swobodnie można
dokonywać wpłat i wypłat, spełnia kryteria rachunku płatniczego z UoUP – precyzuje
Agnieszka Wachnicka.

Ustawowa definicja zawiera wskazanie, że rachunek płatniczy „służy
do wykonywania transakcji płatniczych”. Tymczasem konto w pakiecie Revoluta nie
pozwala na dokonywanie płatności. Jego jedyną funkcją jest bycie zasilanym z
głównego rachunku lub wypłacanie nań środków. Podobne konstrukcje znajdziemy w
innych instytucjach. Można dostrzec dwa dominujące podejścia:

  • Albo wiążą konto oszczędnościowe z ROR i nie
    pozwalają dokonywać dowolnych przelewów (nie mówiąc już o wydawaniu np. kart
    debetowych).
  • Albo traktują konto oszczędnościowe podobnie jak
    ROR, chociaż zwykle narzucają wysokie opłaty za przelewy „na zewnątrz” lub
    kolejne transakcje w miesiącu.

Specyficzny przykład rachunków oszczędnościowych pokazuje,
że usługa zastrzegania PESEL nie w każdym scenariuszu działać będzie tak samo.

Źródło:

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.