Wojciech Boczoń2025-05-21 06:00analityk Bankier.pl

publikacja
2025-05-21 06:00

O tym, czy nasz przelew dotrze na
czas do odbiorcy, coraz częściej decydują tajemnicze algorytmy bankowe. Istnieje
indeks słów zakazanych, które wzbudzają w narzędziach AI podejrzenia. A jeśli
takie słowo zostanie wychwycone, automat blokuje przelew do czasu wyjaśnienia.
A na listy trafiają nawet tak z pozoru niewinne wyrazy jak „Kuba”, „komiks” czy
„pomoc”.

Dla Kuby czy na Kubę? Bankowy indeks słów zakazanych. Nadgorliwy system znów zablokował przelew
Dla Kuby czy na Kubę? Bankowy indeks słów zakazanych. Nadgorliwy system znów zablokował przelew
fot. Jan Willem van Hofwegen / / Shutterstock

Miało być bezpieczniej, wygodniej
i szybciej, a w praktyce pojawiły się kolejne komplikacje. Banki mają obowiązek
weryfikować tytuły przelewów i między innymi pod kątem przepisów dotyczących
AML (czyli prania pieniędzy) oraz łamania międzynarodowych sankcji. Instytucje
finansowe mają obowiązek aktywnie zapobiegać przeprowadzaniu transakcji, które
naruszają powyższe przepisy. W tym celu wykorzystują zarówno zautomatyzowane
systemy, jak i manualną weryfikację szczegółów przelewów.

Problem pojawia się wówczas, gdy
nadgorliwe algorytmy blokują z pozoru zwyczajne wyrazy. Kilka dni temu jeden z
użytkowników serwisu X (d. Twitter) opisał przypadek blokady przelewu ze
względu na użycie słowa „Kuba”. Chciał rozliczyć się za grę na kortach
tenisowych i wysłał przelew do kolegi – Kuby. Bank stwierdził, że może być to
próba zasilenia gotówką kraju o nazwie Kuba, który objęty jest sankcjami UE,
ONZ i USA. Nastąpiła blokada, a „podejrzaną” transakcję trzeba było później
wyjaśniać z bankiem.

Inny przypadek, który wzbudził
podejrzenia systemów to – opisywany już na łamach Bankier.pl – rzekomy przelew
do Republiki Komi. Chodziło o zlecenie, które miało w tytule wyraz „komiksy”.
Automat weryfikujący tytuły, rozbił ten wyraz na dwie części „komi” i „ksy”.
Następnie wysłał maila do odbiorcy, w którym wyjaśnił, że zaistniało
podejrzenie, iż zlecenie to dotyczy wspomnianej Republiki Komi, która wchodzi w
skład Federacji Rosyjskiej. Ani zleceniodawca, ani odbiorca nie mieli nawet
pojęcia o tym, że taka republika istnieje w rzeczywistości. Trzeba było się
tłumaczyć, by zdjęto blokadę.

Z kolei serwis WP.pl opisywał
przypadek czytelniczki, która użyła w tytule przelewu wyrazu „pomoc”. Miało bo
być zlecenie charytatywne zasilające konto fundacji opiekującej się dziećmi.
Algorytm uznał, że taka transakcja może mieć związek z oszustwami finansowymi,
więc na wszelki wypadek zablokował przelew. Tu także konieczne były dodatkowe
wyjaśnienia.

Tymi słowami ryzykujesz

Są jednak słowa, których użycie z
oczywistych względów może spowodować poważniejsze konsekwencje niż telefon do
banku. Mogą się wiązać z koniecznością udania się do placówki i złożenia wyjaśnień,
a nawet interwencją służb mundurowych. To m.in. „narkotyki”, „okup”, „haracz”,
„seks”, „zabójstwo”, „bomba”, „bombowy wieczór”, „materiały wybuchowe”, „broń”,
„przekręt” a nawet „kret” (osoba przekazująca tajne informacje) itp. Nawet
jeśli zostaną użyte w żartobliwym kontekście, może się to wiązać z
nieprzyjemnościami.

Powaga konsekwencji często zależy
od konkretnego słowa, kontekstu, kwoty pieniędzy i historii transakcji
użytkownika. Reakcja banku na oznaczony tytuł przelewu zależy od postrzeganego
poziomu ryzyka. Słowa bezpośrednio związane z poważnymi przestępstwami lub
podmiotami objętymi sankcjami z większym prawdopodobieństwem spowodują
natychmiastowe i poważne konsekwencje, podczas gdy niejednoznaczne terminy mogą
początkowo prowadzić do prośby o wyjaśnienie.

Kraje objęte sankcjami

Osobną kwestią są przelewy do
krajów lub sugerujące przelew do państw objętych sankcjami międzynarodowymi.
Sankcje mogą być nakładane w odpowiedzi na różnorodne sytuacje, takie jak
zapobieganie konfliktom i reagowanie na kryzysy, przeciwdziałanie naruszeniom
praw człowieka, zwalczanie terroryzmu, zapobieganie proliferacji broni masowego
rażenia oraz reagowanie na akty agresji i działania destabilizujące.  

Głównymi podmiotami nakładającymi
sankcje na poziomie międzynarodowym są:

  • Unia Europejska (UE): UE regularnie nakłada i
    aktualizuje sankcje wobec różnych krajów, podmiotów i osób.  
  • Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ): ONZ,
    poprzez swoje organy, w tym Radę Bezpieczeństwa, również ustanawia sankcje,
    które mają być przestrzegane przez państwa członkowskie.  
  • Stany Zjednoczone (USA): Stany Zjednoczone
    posiadają rozbudowany system sankcji, nakładanych przez różne agencje rządowe,
    takie jak Office of Foreign Assets Control (OFAC) przy Departamencie Skarbu.

Państwa, na które nałożone są sankcje
to na przykład wspomniana już Kuba, ale też Iran, Mjanma (Birma), Korea
Północna, Sudan Południowy, Syria, Ukraina (obszary niekontrolowane przez rząd:
Donieck, Chersoń, Ługańsk, Zaporoże, Krym), Białoruś, Wenezuela i oczywiście
Rosja. Przy czym w tym ostatnim przypadku warto mieć na uwadze, że w skład tego
państwa wchodzi dodatkowo kilkadziesiąt republik. W tym wspomniana już wyżej
problematyczna Republika Komi czy Republika Tatarstanu. Wyraz „tatar” jest
popularny w języku polskim, więc istnieje ryzyko że system wychwyci owo słowo
na przykład przy próbie rozliczenia się za obiad, w skład którego wchodziło
danie tatar.

Najpierw robot, potem człowiek

W tym kontekście warto pamiętać,
że pierwszą linię obrony w bankach w identyfikowaniu podejrzanych transakcji
stanowią automatyczne algorytmy. Dopiero później analitycy dokonują przeglądu
transakcji oznaczonych przez system w celu ustalenia zasadności alarmu. Nadzór
ludzki pomaga ograniczyć liczbę fałszywych alarmów i zbadać rzeczywiste obawy.
Systemy automatyczne, czasami generują fałszywe alarmy. Analitycy odgrywają
kluczową rolę w przeglądaniu tych alarmów, wykorzystując swoją wiedzę i
zrozumienie kontekstu do odróżnienia legalnych transakcji z nietypowymi
tytułami od rzeczywiście podejrzanych działań.

Bankowcy zalecają więc, by nie
żartować w tytułach i radzą, by w miarę dokładnie opisywać przedmiot zlecenia.
Najlepiej używać prostego i zwięzłego języka oraz unikać dwuznacznych określeń
czy obraźliwych tematów. W większości przypadków blokada zdejmowana jest zaraz
po telefonie do banku (lub z banku), ale zdarzają się przypadki tłumaczenia się
przed analitykiem w placówce „za seks” w tytule czy „bombową imprezę”.

Źródło:


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.