Wojciech Boczoń2025-08-29 06:00analityk Bankier.pl

publikacja
2025-08-29 06:00

Po drugim kwartale 2025 roku liczba kont osobistych w
polskich bankach osiągnęła już prawie 42 miliony. Można powiedzieć, że statystycznie
praktycznie każdy dorosły Polak ma co najmniej jedno konto w banku. Najwięcej
rachunków prowadzi PKO BP. Kto zajmuje kolejne miejsca?

Pięć banków obsługuje 70 proc. rachunków osobistych w kraju
Pięć banków obsługuje 70 proc. rachunków osobistych w kraju
fot. Andrii_Kovalskyi / / Shutterstock

Najwięcej kont dla klientów indywidualnych prowadzi
oczywiście największy bank w kraju – PKO BP. Wraz z internetową marką  i Inteligo obsługuje ich prawie 9,6 miliona,
czyli ponad jedną piątą całego rynku. Za nim plasują się Bank Pekao (5,7 mln),
Santander Bank Polska (4,8 mln), mBank (4,5 mln) i ING Bank Śląski (4,0 mln).
Ta „wielka piątka” kontroluje aż dwie trzecie wszystkich kont w kraju. W grupie
średnich banków wyróżniają się Millennium (3,7 mln) i Alior (2,5 mln). Z kolei
wśród mniejszych graczy BNP Paribas ma 1,6 mln rachunków, a Credit Agricole 1,3
mln.

fot. Wojciech Boczoń / Bankier.pl

Warto jednak pamiętać, że klienci mogą również korzystać z
usług banków spółdzielczych, których w Polsce działa kilkaset. Często są to
instytucje o charakterze lokalnym, skupione na obsłudze mieszkańców danego
miasta, powiatu czy regionu. Oferują one podstawowe konta osobiste, a niektóre
wdrażają także nowoczesne aplikacje mobilne, choć skala ich działania jest
znacznie mniejsza niż w przypadku dużych banków uniwersalnych.

Alternatywy dla standardowych kont bankowych

Konta prowadzą także SKOK-i (Spółdzielcze Kasy
Oszczędnościowo-Kredytowe). Tutaj jednak sytuacja wygląda nieco inaczej – aby
otworzyć konto, trzeba zostać członkiem kasy, co wiąże się z obowiązkiem
wniesienia wpisowego oraz składek członkowskich. SKOK-i nie podają pełnych
danych o liczbie kont, dlatego ich udział w rynku nie jest w statystykach
uwzględniany, choć dla części klientów pozostają one alternatywą wobec tradycyjnych
banków.

Na rynku obecne są także banki internetowe, działające w
modelu bez oddziałów – przykładem są Volkswagen Bank direct czy Toyota Bank.
Oferują one konta osobiste i oszczędnościowe, często powiązane z usługami
finansowania samochodów, ale nie publikują danych o liczbie prowadzonych
rachunków, przez co trudno ocenić ich faktyczną skalę działania.

Coraz większą rolę odgrywają także fintechowe banki i
aplikacje międzynarodowe, takie jak Revolut czy N26. Polacy mogą w nich
zakładać konta i korzystać z kart płatniczych, jednak formalnie są to
instytucje działające na licencjach zagranicznych banków. Nie zawsze podlegają
one tym samym obowiązkom sprawozdawczym co banki krajowe, dlatego liczba
rachunków prowadzonych dla polskich klientów nie jest w oficjalnych
statystykach ujmowana.

Rośnie grono mobilnych klientów

Równie ciekawie wygląda sytuacja w bankowości mobilnej.
Widać, że Polacy coraz częściej korzystają z aplikacji, a nie z tradycyjnej
bankowości internetowej. W całym kraju aktywnych użytkowników mobile (czyli
takich, którzy logują się co najmniej raz w miesiącu) jest już prawie 28
milionów. To dwie trzecie wszystkich posiadaczy kont. W praktyce oznacza to, że
z każdym rokiem coraz trudniej znaleźć kogoś, kto do banku loguje się wyłącznie
z komputera albo odwiedza oddział.

Największą niespodzianką jest BNP Paribas. Choć pod względem
liczby kont jest dopiero w środku stawki, to aż 88 proc. jego klientów korzysta
z aplikacji mobilnej. Bardzo wysokie wskaźniki mają też mBank i ING (blisko 80
proc.), a także Millennium i Credit Agricole (około 74 proc.). Widać, że to
banki, które mocno postawiły na nowoczesne rozwiązania i zdobyły lojalność
młodszych, bardziej cyfrowych klientów.

Polski rynek kont osobistych jest zróżnicowany i obejmuje
nie tylko wielkie banki komercyjne, ale także lokalne banki spółdzielcze,
SKOK-i, banki internetowe i fintechy. Najważniejszym trendem pozostaje jednak
szybki rozwój bankowości mobilnej – dziś już standard dla większości klientów.
Różnice w poziomie jej wykorzystania jasno pokazują, które instytucje są
nowoczesne i blisko klienta, a które mogą w najbliższych latach stracić na
znaczeniu, jeśli nie poprawią swojej oferty cyfrowej.

Źródło:


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.