Wszelkie nieautoryzowane transakcje powinniśmy zgłaszać bez
zbędnej zwłoki i nie później niż w ciągu 13 miesięcy. Słowo „i” w tym
kontekście okazuje się bardzo ważne. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
wydał właśnie wyrok, który może pozbawić okradzionego szansy na zwrot środków.

Skradziona karta i dziwne transakcje? Lepiej pośpieszyć się ze zgłoszeniem
Skradziona karta i dziwne transakcje? Lepiej pośpieszyć się ze zgłoszeniem
/ Ideogram

Reguła wprowadzona przez unijną dyrektywę o usługach
płatniczych (PSD) wydaje się prosta – co do zasady za nieautoryzowane
transakcje odpowiada dostawca usługi
. Ma on obowiązek niezwłocznie zwrócić
płatnikowi (czyli nam, konsumentom) kwotę transakcji, której nie zleciliśmy i
nie potwierdziliśmy. Wyjątkami są scenariusze, gdzie klient sam próbował
oszukać
dostawcę lub doprowadził do nieautoryzowanej transakcji umyślnie
lub wskutek rażącego niedbalstwa
.

W praktyce kwestia nieautoryzowanych transakcji płatniczych
od lat generuje sporo wątpliwości. W Polsce spierają
się o nią banki i UOKiK
, a konsumenci nierzadko muszą sięgać po ostateczne
środki, jakimi są sądowe spory. O
jednym z takich przypadków, oszukanej „na Orlen”
, donosiliśmy ostatnio na
łamach Bankier.pl. Punktem zapalnym jest tutaj pytanie o rozumienie terminów „autoryzacja”
i „rażące niedbalstwo”.

Nieco inną kwestią zajął się w wyroku
wydanym 1 sierpnia 2025 r.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Francuski
sąd zapytał się, w uproszczeniu, o konsekwencje opóźnienia w zgłoszeniu
nieautoryzowanych transakcji. Czy czekanie z poinformowaniem o „nie moich” transakcjach
może oznaczać, że nie odzyskam pieniędzy?

Kilka tygodni wypłat, a klient nie zauważył?

Sprawa trafiła do TSUE po długiej drodze przez kolejne
instancje francuskiego wymiaru sprawiedliwości. Fakty prezentowały się następująco:

  • Klient posiadał rachunek depozytowy w złocie, do
    którego wydana była karta płatnicza.
  • Dostawca usługi płatniczej wysłał 24 marca 2017
    r. do klienta nową kartę.
  • Pomiędzy 30 marca a 17 maja 2017 r. kartą tą
    dokonywano codziennie wypłat środków.
  • Klient 23 maja 2017 r. zgłosił, że nie otrzymał
    tej karty płatniczej, ani nie autoryzował tych wypłat.

Dostawca usługi płatniczej odrzucił żądania klienta, a
sprawa trafiła do sądu. Ten z kolei uznał, że o nieautoryzowanych transakcjach
nie powiadomiono niezwłocznie, ponieważ od pierwszej operacji do zgłoszenia
minęły niemal 2 miesiące
.

Francuski sąd II instancji, do którego trafiła sprawa,
skierował do TSUE pytania prejudycjalne:

  1. „Czy art. 56, 58, 60 i 61 [dyrektywy 2007/64]
    należy interpretować w ten sposób, że płatnik zostaje pozbawiony prawa do
    zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji płatniczej, jeżeli zwlekał z
    powiadomieniem swojego dostawcy usług płatniczych o nieautoryzowanej transakcji
    płatniczej, nawet jeśli uczynił to przed upływem 13 miesięcy od daty obciążenia
    rachunku?
  2. W przypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej na
    pytanie pierwsze, czy pozbawienie płatnika prawa do zwrotu jest uzależnione od
    tego, czy powiadomienia dokonano ze zwłoką celowo lub w wyniku rażącego
    zaniedbania ze strony płatnika?
  3. W przypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej na
    pytanie pierwsze, czy płatnik zostaje pozbawiony prawa do zwrotu z tytułu
    wszystkich nieautoryzowanych transakcji, czy tylko tych, których można było
    uniknąć, gdyby powiadomienia nie dokonano ze zwłoką?”

TSUE: Termin 13 miesięcy nie jest najważniejszy

Przypomnijmy, jak wygląda kwestia terminów w przypadku
zgłoszenia nieautoryzowanych transakcji. Po pierwsze, mamy obowiązek niezwłocznie
poinformować o nich dostawcę (np. bank, instytucję płatniczą, SKOK). Po drugie,
zgłoszenie to powinno nastąpić nie później niż 13 miesięcy od nieautoryzowanej transakcji.
Regulują to unijna dyrektywa o usługach płatniczych i, w Polsce, wdrażająca PSD
ustawa o usługach płatniczych.

„Prawdą jest, że nie we wszystkich wersjach językowych
art. 58 dyrektywy 2007/64 użyto spójnika ‘i’. Wszystkie te wersje językowe
wskazują jednak na to, że spoczywający na użytkowniku usług płatniczych obowiązek
powiadomienia ‘bez zbędnej zwłoki’
swojego dostawcy usług płatniczych
o tym, że stwierdził nieautoryzowaną transakcję płatniczą, aktualizuje się
w momencie, w którym użytkownik ten powziął wiedzę o tej
transakcji. Natomiast termin 13 miesięcy rozpoczyna bieg w dacie
obciążenia rachunku
. Skłania to ku uznaniu, że są to dwie różne przesłanki
czasowe” – czytamy w wyroku TSUE.

Trybunał zwrócił także uwagę, że pierwszy warunek ma
charakter subiektywny i realizuje cel prewencyjny (służy ograniczeniu ryzyka i
konsekwencji nieautoryzowanych transakcji), a drugi termin jest terminem obiektywnym
i maksymalnym.

Gdyby zaś samo dochowanie terminu 13 miesięcy od daty
obciążenia rachunku było w każdym wypadku wystarczające do uznania, że
użytkownik usług płatniczych dopełnił obowiązku zgłoszenia spoczywającego na
nim na mocy wspomnianego art. 58, ów cel prewencyjny byłby zagrożony –
wskazuje TSUE.

Podsumowując pierwsze pytanie, trybunał odpowiedział zatem,
że „użytkownik usług płatniczych jest co do zasady pozbawiony prawa
do uzyskania korekty transakcji, jeżeli nie powiadomił bez zbędnej zwłoki
swojego dostawcy usług płatniczych o tym, że stwierdził nieautoryzowaną
transakcję płatniczą
, nawet w przypadku gdy powiadomił go o niej
w ciągu 13 miesięcy od daty obciążenia rachunku”.

Ważna jest i staranność, i kolejność

Gdyby poprzestać na odpowiedzi na pierwsze pytanie, można
byłoby powiedzieć, że TSUE dokonał antykonsumenckiego przewrotu w interpretacji
PSD. Ważne w tym kontekście są jednak odpowiedzi na pozostałe dwie wątpliwości
francuskiego sądu.

Trybunał jednoznacznie wskazał bowiem, że istotna jest przyczyna
zwłoki. „(…) gdy doszło do nieautoryzowanej transakcji płatniczej, która jest
skutkiem użycia instrumentu płatniczego utraconego, skradzionego lub
przywłaszczonego lub jakiegokolwiek nieuprawnionego użycia takiego instrumentu,
a płatnik powiadomił swojego dostawcę usług płatniczych o tej
transakcji w ciągu 13 miesięcy od daty obciążenia rachunku, ów płatnik
jest – co do zasady i z wyjątkiem sytuacji, w której działał on
w nieuczciwych zamiarach – pozbawiony prawa do faktycznego uzyskania
korekty wspomnianej transakcji tylko wtedy, gdy zwlekał
z powiadomieniem o niej swojego dostawcy usług płatniczych celowo lub
w wyniku rażącego zaniedbania polegającego na kwalifikowanym naruszeniu
obowiązku staranności
” – czytamy w wyroku. Sądy w takich sprawach badać
będą musiały zatem wszelkie okoliczności wpływające na reakcję użytkownika
instrumentu płatniczego.

Dodatkowo, każda nieautoryzowana transakcja powinna być
traktowana osobno
, w kontekście okoliczności zwłoki w zgłoszeniu jej
dostawcy. „płatnik jest co do zasady pozbawiony prawa do uzyskania zwrotu jedynie
w zakresie strat będących wynikiem transakcji, w przypadku których
celowo lub w sposób rażąco niedbały zwlekał z powiadomieniem swojego
dostawcy usług płatniczych
” – podkreślono w orzeczeniu TSUE.

Jak walczyć o swoje?

Odpowiedzi TSUE mogą okazać się istotne dla spierających się
w sądach z bankami i innymi dostawcami usług płatniczych. Wskazówka dotycząca
trzeciego pytania będzie miała znaczenie np. przy ustalaniu kwoty obciążającej
płatnika-konsumenta przy serii nieautoryzowanych transakcji. Ustawa o usługach
płatniczych wskazuje, że górny limit odpowiedzialności płatnika to równowartość
50 euro. Jak
zauważa prawnik i bloger Olgierd Rudak
, stosować się go powinno osobno do
każdej kwestionowanej transakcji.

Dla każdego użytkownika pieniądza bezgotówkowego francuski
spór przynosi przypomnienie, że powinniśmy, na wszelki wypadek, dobrze
udokumentować natychmiastową reakcję na „podejrzane” transakcje
. Warto mieć
twarde dowody, np. że skontaktowaliśmy się z bankiem od razu po otrzymaniu powiadomienia
o operacji w bankowości mobilnej czy logowaniu do bankowości internetowej.

Źródło:

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.