Oszuści telefoniczni nie
próżnują. Tym razem trafiło na mnie – jeden z nich próbował mnie przekonać, że
jest „pracownikiem działu bezpieczeństwa PKO BP”. Poległ jednak na jednej
prostej prośbie. W ten sam sposób możecie w łatwy sposób zweryfikować, czy
rzeczywiście dzwoni konsultant z banku.


W ostatnich miesiącach jednym z
najczęściej spotykanych zagrożeń czyhających na użytkowników bankowości
elektronicznej są fałszywe telefony od konsultantów bankowych. Przestępcy
podszywają się pod pracowników próbując wyłudzić od klientów banków hasła i
loginy do bankowości internetowej, nakłaniają do podania kodów Blik czy
zainstalowania dodatkowych programów szpiegujących na komputerach.
Tym razem trafiło na mnie. Tuż
przed Świętami miałem spotkanie służbowe. W jego trakcie zadzwonił do mnie na
prywatny telefon nieznany numer. Nie mogłem odebrać, ale rozmówca po drugiej
stronie notorycznie ponawiał próby kontaktu. Uznałem, że być może stało się coś
ważnego i w końcu odebrałem. Rozmówca przedstawił się z imienia i nazwiska,
zapytał czy rozmawia z Wojciechem Boczoniem i poinformował mnie, że dzwoni z
działu bezpieczeństwa PKO Banku Polskiego.
Następnie powiedział, że na moje
nazwisko ktoś założył przed chwilą zlecenia zakupu jednostek na GPW. Pomny
ostrzeżeń publikowanych przez banki i Związek Banków Polskich, nie dałem się
wciągnąć w dyskusję. Poprosiłem go więc o wysłanie komunikatu „push” w
aplikacji IKO, którym potwierdzi swoją tożsamość. PKO BP ma taką funkcję w
bankowości mobilnej – jeśli nie jesteśmy pewni czy rzeczywiście dzwoni
konsultant możemy poprosić o potwierdzenie.
Ale nie zbiło to mojego rozmówcy
z tropu – był dobrze przygotowany do rozmowy. Zaczął mnie przekonywać, że on
nie dzwoni z ofertą, nie jest konsultantem, tylko pracownikiem działu
bezpieczeństwa. Ich rzekomo nie dotyczy potwierdzanie tożsamości przez IKO. Nie
dałem się jednak wciągnąć w dalszą dyskusję i powiedziałem, że w takim razie ja
oddzwonię na infolinię. W ten sposób uniknąłem dalszej rozmowy, w której
prawdopodobnie byłbym manipulowany, by podać dane do „zablokowania zleceń”.
Ciekawostką w tej sprawie
pozostaje fakt, że rzekomy „pracownik działu bezpieczeństwa PKO BP” wiedział, że mam konto w tym banku, znał moje imię i nazwisko i prywatny numer telefonu.
Jeżeli nie jesteście pewni, czy
dzwoni do Was prawdziwy konsultant z banku, poproście go o dodatkową
identyfikację przez aplikację. Niestety nadal nie wszystkie banki udostępniają
taką funkcję. Mogą z niej skorzystać m.in. klienci PKO BP, Pekao, mBanku czy
Credit Agricole.
W każdym innym przypadku warto
jednak zachować ostrożność. Zwłaszcza, jeśli rzekomy pracownik naciska o
podanie wrażliwych danych, takich jak dane dostępowe do rachunku czy kod Blik.
Jeśli Wasz bank nie udostępnia dodatkowej weryfikacji mobilnej, najlepiej jest
zakończyć rozmowę i oddzwonić na infolinię.
Warto też pamiętać, że oszuści
potrafią podszyć się pod prawdziwe numery infolinii bankowych lub innych
urzędów. Wówczas na telefonie wyświetli się prawdziwy numer, który może uśpić
naszą czujność. Należy zapamiętać, że pracownik banku ani inny przedstawiciel
instytucji nigdy nie będzie nas prosił o podawanie prywatnych danych oraz
jakichkolwiek haseł czy kodów dostępu. Jeśli ktoś do Was zadzwoni i to zrobi, należy
się rozłączyć i zgłosić sprawę do banku.
0 komentarzy