Biuro prasowe firmy IT Card
tłumaczy, dlaczego wprowadza ograniczenia w wypłatach Blikiem z bankomatów
Planet Cash. Zdaniem firmy, Polski Standard Płatności płaci operatorom bankomatów
za wypłatę gotówki przez klienta 1,20 zł – niezależnie od kwoty wypłaty. „To
stawka z 2010 roku” – tłumaczą przedstawiciele IT Card.


Jak informowaliśmy wczoraj, po
Euronet ograniczenia wypłat gotówki Blikiem wprowadzają też bankomaty Planet
Cash. IT Card, operator tej sieci, ujawnia stawkę, jaką Polski Standard
Płatności płaci właścicielom urządzeń: to płaskie 1,20 zł za transakcję,
niezależnie od kwoty. Operatorzy mówią wprost, że przy rosnących kosztach
obsługi gotówki taki model przestaje się spinać, a PSP zamiast rozwiązać
problem przerzuca odpowiedzialność na sieci bankomatowe.
Ograniczenia wypłat Blikiem w bankomatach Planet Cash
Jeszcze w lutym Polski
Standard Płatności uspokajał użytkowników, że kłopot z limitem 200 zł na
pojedynczą wypłatę Blikiem dotyczy wyłącznie bankomatów Euronetu, a w
pozostałych urządzeniach ma być „bez zmian”. W oświadczeniu z 11 lutego PSP
pisał, że ograniczenia kwotowe nie są narzucane przez innych operatorów ani
przez bankowe sieci własne, wskazywał też alternatywy w postaci wypłat w
sklepach. Tyle że kilka dni później okazało się, że temat wychodzi poza jedną
sieć. Planet Cash również zaczyna wprowadzać niższe limity.
IT Card odsłania kulisy sporu
i podaje konkretną stawkę rozliczeń między operatorem Blika a właścicielem
bankomatu. Według odpowiedzi przesłanej redakcji Bankier.pl, PSP płaci
operatorom bankomatów 1,20 zł za wypłatę gotówki Blikiem i jest to kwota stała.
Operator dostaje tyle samo przy wypłacie 100 zł, jak i przy wypłacie 800 czy
1000 zł. IT Card twierdzi, że problem zbyt niskich stawek, „opartych o poziom z
2010 roku”, jest znany od lat, a PSP mimo świadomości sytuacji nie podniósł
swojej opłaty.
O co toczy się spór?
Utrzymanie bankomatu to nie
jest tylko koszt postawienia urządzenia. W rachunku są czynsze za lokalizacje,
prąd, łącza telekomunikacyjne, monitoring i bezpieczeństwo, serwis i części,
amortyzacja, a wreszcie to, co najdroższe w realiach 2025 i 2026 roku, czyli
obsługa gotówki. W badaniach i raportach dotyczących kosztów gotówki regularnie
powtarzają się te same elementy: ubezpieczenie, przetwarzanie, transport,
załadunki i serwis, a także koszty pracy. NBP w swoim raporcie o kosztach
instrumentów płatniczych wskazuje, że po stronie banków i podmiotów
infrastruktury płatniczej duża część kosztów gotówki wiąże się z samym procesem
wypłacania, depozytami oraz odbieraniem i transportowaniem gotówki.
IT Card podkreśla też różnicę
między Blikiem a kartami. Operator wskazuje, że Visa i Mastercard podniosły
stawki i wprowadziły element zmienny zależny od kwoty wypłaty, co ma pozwalać
utrzymywać wyższe limity kartowe. W tym samym duchu firma sugeruje, że jeśli Blik
ma wrócić do wysokich limitów w bankomatach, prowizja dla operatorów musiałaby
nie tylko wzrosnąć, ale też zawierać składnik procentowy. W przeciwnym razie,
jak argumentuje IT Card, wypłaty Blikiem nie pokrywają kosztów wytworzenia
usługi i będą „korygowane” limitami zależnie od ekonomiki konkretnej
lokalizacji.
O ograniczeniu dowiesz się podczas wypłaty
Klient odczuje to w najmniej
wygodny sposób. Z odpowiedzi IT Card wynika, że przy Bliku informacja o
przekroczeniu limitu ma się pojawiać dopiero po wyborze kwoty i próbie wypłaty.
Dopiero wtedy użytkownik zobaczy komunikat, że wyższą kwotę może wypłacić
kartą. Same limity mają być „bardzo różne” i zależne od uzgodnień z bankami, a
operator na tym etapie nie podaje widełek ani listy banków, których klienci
mogą być traktowani inaczej.
Spór robi się tym bardziej
niewygodny dla PSP, że w lutowej komunikacji spółka zachęcała do omijania
Euronetu i korzystania z innych urządzeń, a teraz okazuje się, że ograniczenia
wchodzą także u kolejnego dużego operatora. W oświadczeniu z 11 lutego PSP
podkreślało też, że udziałowcami spółki są największe banki oraz Mastercard. W
praktyce oznacza to, że decyzje o modelu rozliczeń Blika są podejmowane w
gronie, które z jednej strony reprezentuje użytkowników i banki, a z drugiej
musi brać pod uwagę realia biznesu infrastrukturalnego. Na razie to operatorzy
bankomatów wychodzą do opinii publicznej z konkretnymi liczbami i argumentami,
a PSP odpowiada głównie wskazywaniem alternatyw.
Teraz ruch po stronie banków skupionych w PSP
Jeśli PSP nie przedstawi
czytelnej propozycji zmian, ryzyko jest proste: limitowanie wypłat Blikiem może
zacząć „rozlewać się” na kolejne sieci i lokalizacje, a gotówka w aplikacji,
która miała być wygodna i powszechna, stanie się usługą z rosnącą liczbą
wyjątków. Po ujawnieniu stawki 1,20 zł kluczowe pytanie brzmi już nie „czy
operatorzy przesadzają”, tylko kiedy PSP pokaże własny plan wyjścia z konfliktu
i czy zrobi to, zanim użytkownicy na stałe przyzwyczają się, że Blik w
bankomacie działa, ale tylko do pewnej kwoty.
0 komentarzy