publikacja
2026-09-24 16:25
aktualizacja
2026-09-24 19:09
Klienci Revoluta otrzymują
informacje o kolejnym incydencie dotyczącym ich danych. Atakujący uzyskali
dostęp do systemów DriveWealth – amerykańskiego brokera, który obsługiwał dla
Revoluta handel akcjami notowanymi w USA.


Do incydentu doszło 4 i 5
września. DriveWealth poinformował, że nieuprawniona osoba uzyskała dostęp do
części jego systemów zawierających historyczne dane klientów. Według firmy atak
był wynikiem kampanii socjotechnicznej. Nie stwierdzono natomiast ingerencji w
produkcyjne systemy maklerskie ani nieautoryzowanych transakcji, wypłat czy
transferów papierów wartościowych.
W czwartek, 24 września,
informacje o incydencie zaczęli otrzymywać także klienci Revoluta. Potencjalnie
ujawnione dane obejmują m.in.:
- imię i nazwisko,
- adres e-mail,
- numer telefonu
- adres pocztowy,
- informacje o zatrudnieniu,
- obywatelstwo,
- wiek
- płeć
- fragment numeru rachunku prowadzonego przez DriveWealth.
Revolut podkreśla, że
atakujący nie uzyskali dostępu do jego systemów. Nie zostały również ujawnione
hasła i kody dostępu do Revoluta, dane kart płatniczych, numery rachunków
bankowych ani dokumenty tożsamości. Środki i inwestycje klientów mają być
bezpieczne.
Czym jest DriveWealth?
DriveWealth to amerykańska
firma dostarczająca innym instytucjom finansowym infrastrukturę maklerską w
modelu Brokerage-as-a-Service. Banki i fintechy mogą dzięki jej rozwiązaniom
udostępniać swoim klientom inwestowanie m.in. w amerykańskie akcje i ETF-y bez
budowania całego zaplecza brokerskiego od podstaw.

Z takiego zaplecza korzystał
także Revolut, oferując klientom dostęp do handlu amerykańskimi akcjami.
Dlatego DriveWealth posiadał dane osób, które z tej usługi korzystały. W
Europejskim Obszarze Gospodarczym Revolut przestał przekazywać brokerowi nowe
dane klientów w grudniu 2023 r., po zmianie modelu obsługi inwestycji. Obecny
incydent dotyczy więc klientów z EOG, których historyczne dane pozostały w
systemach DriveWealth.
Na razie nie wiadomo, ilu
klientów Revoluta dotyczy sprawa
To drugi w krótkim czasie
incydent związany z danymi klientów Revoluta, choć oba przypadki nie są ze sobą
powiązane. W poprzedniej sprawie dane około 680 osób zostały przekazane
oszustom, którzy przesłali fałszywe żądania z przejętej skrzynki należącej do
włoskiej administracji. W przypadku DriveWealth mamy natomiast do czynienia z
atakiem na zewnętrznego dostawcę usług brokerskich.
Rzecznik Revoluta oświadczył:
„DriveWealth, amerykański broker świadczący usługi handlu akcjami w USA dla klientów Revolut, poinformował nas, że nieupoważniona strona uzyskała dostęp do danych klientów przechowywanych w jego systemach. Systemy i infrastruktura Revolut nie zostały naruszone ani uszkodzone, a środki i inwestycje klientów są bezpieczne. Żadne hasła, kody dostępu, dane kart płatniczych ani dokumenty tożsamości w Revolut nie zostały ujawnione.”
W Stanach Zjednoczonych incydent dotyczy klientów korzystających z handlu akcjami w kraju. W Wielkiej Brytanii, EOG i Australii dotyczy on archiwalnych rekordów z okresu przed zmianą naszego modelu handlu akcjami w USA. Zmiany te wprowadzaliśmy między grudniem 2023 r. a czerwcem 2025 r. w zależności od rynku. Od tamtej pory dane osobowe poszczególnych klientów na tych rynkach nie były udostępniane DriveWealth i w związku z tym nie zostały naruszone.”
„DriveWealth skontaktował się bezpośrednio z poszkodowanymi klientami, a my wysłaliśmy własne wiadomości e-mail, aby wyjaśnić, co to dla nich oznacza. Jeśli nie otrzymałeś wiadomości e-mail, problem Cię nie dotyczy”.
0 komentarzy