Wobec tego programu pojawiło się sporo krytycznych uwag. Mowa przede wszystkim o ryzyku pobudzenia popytu (przecież ortodoksyjnym sposobem dławienia inflacji jest jego duszenie, a nie jego nakręcanie). Tylko czy w reakcji na redukcję stawek VAT ceny w sklepach i na stacjach paliw rzeczywiście spadną? Chociaż premier zaapelował do konsumentów, żeby dokładnie sprawdzali, ile co kosztuje, a nawet postraszył sprzedawców inspekcją handlową i UOKiK, to formalnie rzecz biorąc, handlowcy nie mają obowiązku zmieniać cen w ślad za malejącym podatkiem. Równie dobrze mogą podwyższyć swoje marże, inkasując większość korzyści z reformy, choć oczywiście ryzykują przy tym odejście części klientów.
Bez kategorii
Wszystkie kredyty w jednym miejscu. Ile można zaoszczędzić na racie?
O 1300 zł rat mniej miesięcznie, a do tego dodatkowe 20 tys. zł na bieżące potrzeby – na takie korzyści można liczyć konsolidując kredyty. W październikowym rankingu sprawdzamy propozycje banków gotowych połączyć kilka zobowiązań w Czytaj dalej…
0 komentarzy