Tak jak w styczniu głównym motorem wzrostu były paliwa, na które wydaliśmy aż o 22,1 proc. więcej niż przed rokiem. Jak tłumaczy Leszek Wiwała, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, to efekt paniki zakupowej zaobserwowanej w związku z agresją Rosji na Ukrainę i obaw, że dostawy zostaną ograniczone. – Było to wynikiem akcji dezinformacyjnej na portalach społecznościowych. Wielu kierowców uwierzyło, inni zapewne obawiali się wzrostu cen – tłumaczy.
Bez kategorii
ING płaci 600 zł za aktywne korzystanie z konta. Dorzuca 5,5% dla oszczędności. Sprawdzamy ofertę
ING łączy trzy promocje wokół jednego konta: 600 zł premii w „Mobilni zyskują”, oprocentowanie oszczędności do 5,50% w „Bonus na start” i 100 zł z polecenia. Rozłóżmy to na części, bo choć promocje się sumują, Czytaj dalej…
0 komentarzy