PKO BP rekomenduje klientom
zgłaszanie wyjazdów zagranicznych pod kątem bezpieczeństwa płatności. Taka
informacja może mieć znaczenie przy analizie transakcji kartą.

PKO BP apeluje do podróżnych: zgłoś wyjazd poza UE
PKO BP apeluje do podróżnych: zgłoś wyjazd poza UE
fot. Mulevich / / Shutterstock

Przed wakacyjnym wyjazdem
warto sprawdzić nie tylko ważność paszportu, ubezpieczenie i limity na karcie.
PKO BP przypomina klientom, że osoby planujące płatności poza Unią Europejską
powinny wcześniej uprzedzić bank. Powód jest prosty: nietypowe transakcje mogą
zostać zablokowane ze względów bezpieczeństwa.

Informacja pojawiła się w
mailingu wysłanym do klientów banku. PKO BP wskazuje w nim, że klient może
zgłosić planowane płatności poza UE przez czat w aplikacji mobilnej lub
serwisie internetowym, a także przez infolinię.

Po co bank chce to wiedzieć?

Zapytaliśmy bank, co
konkretnie daje taka informacja.

„PKO Bank Polski rekomenduje
zgłaszanie wyjazdów zagranicznych pod kątem bezpieczeństwa płatności. Takie
zgłoszenie jest brane pod uwagę podczas analizy transakcji pod względem
bezpieczeństwa antyfraudowego” – przekazał bank w odpowiedzi na pytania
Bankier.pl.

Zgłoszenie wyjazdu nie jest
więc wyłącznie grzecznościową informacją od klienta, ale elementem, który może
zostać uwzględniony przy ocenie bezpieczeństwa transakcji. Nie oznacza to
jednak gwarancji, że każda płatność kartą za granicą przejdzie bez problemu.

Bank nie zdradza, jakie
dokładnie operacje mogą zostać uznane za nietypowe i zablokowane. Tłumaczy to
względami bezpieczeństwa.

„Bank prowadzi monitoring
operacji, zgodnie z regulacjami międzynarodowych organizacji płatniczych oraz
wymaganiami organów nadzoru finansowego. Reguły monitorowania są zmienne i
dostosowane do bieżących zagrożeń. Z powodów bezpieczeństwa bank nie może podać
tu żadnych szczegółów” – wyjaśnia PKO BP.

Zablokowali jej kartę w Wietnamie i zaprosili do placówki po nową

Takie sytuacje nie są tylko
teoretycznym ryzykiem. Opisywaliśmy
już przypadek klientki
, której karta została zablokowana podczas pobytu w
Wietnamie. Co ważne, kobieta wcześniej zgłosiła bankowi zagraniczny wyjazd,
właśnie po to, by uniknąć problemów z płatnościami. Mimo to pierwsza próba
zapłaty za hotel została uznana za podejrzaną i karta została zablokowana.

Klientka próbowała wyjaśnić
sprawę z bankiem z drugiego końca świata. W grę wchodził kontakt przez czat,
połączenia przez internet i roaming, ale odblokowanie karty nie okazało się
proste. W pewnym momencie usłyszała nawet sugestię, by zgłosiła się do placówki
z dokumentem tożsamości, choć przebywała wtedy w Wietnamie. Ostatecznie kartę
udało się odblokować dopiero po kolejnych kontaktach z bankiem.

Ten przykład dobrze pokazuje,
dlaczego przed dalszą podróżą nie warto polegać wyłącznie na jednej karcie i
jednym kanale kontaktu z bankiem. Systemy antyfraudowe mają chronić pieniądze
klientów, ale z punktu widzenia podróżnego blokada karty może oznaczać realny
problem: odmowę płatności za hotel, brak możliwości doładowania telefonu,
kłopot z wypłatą gotówki albo konieczność kosztownego kontaktu z infolinią
przez roaming.

Co zrobić, jeśli karta
zostanie zablokowana już za granicą?

PKO BP wskazuje, że klient
powinien skontaktować się z bankiem. Najszybsze metody to czat z konsultantem w
aplikacji mobilnej lub serwisie internetowym oraz telefon na infolinię.

Dlatego przed wyjazdem warto
zrobić kilka prostych rzeczy. Po pierwsze, sprawdzić, czy aplikacja mobilna
działa poprawnie, a klient pamięta dane logowania. Po drugie, zapisać numer
infolinii banku w telefonie. Po trzecie, sprawdzić limity płatności kartą i
wypłat z bankomatów. Po czwarte, zabrać drugą kartę albo mieć alternatywną
metodę płatności. Niewielka kwota gotówki także może uratować sytuację, jeśli
bankowy system bezpieczeństwa zadziała szybciej niż wakacyjny plan.

Najlepiej, by druga karta była
wydana przez inny bank, a w idealnym wariancie także przez inną organizację
płatniczą. Jedną kartę można nosić przy sobie do codziennych płatności, a drugą
trzymać osobno, na przykład w sejfie hotelowym lub bagażu. To proste zabezpieczenie
na wypadek blokady, zgubienia portfela, awarii bankomatu albo problemów
technicznych po stronie banku.

Nie tylko PKO BP

Warto też pamiętać, że podobne
mechanizmy antyfraudowe nie są wymysłem jednego banku. Instytucje finansowe
monitorują transakcje, szukając operacji, które mogą świadczyć o kradzieży
danych karty albo przejęciu środków klienta. Z perspektywy banku blokada
podejrzanej transakcji ma chronić pieniądze. Z perspektywy klienta może jednak
oznaczać stres, odmowę płatności i konieczność pilnego kontaktu z bankiem z
drugiego końca świata.

Źródło:

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.