Na to, że stopa procentowa nie będzie odpowiednia dla wszystkich, w momencie tworzenia strefy euro nie zwracało się większej uwagi. Euroland 1.0 był też czymś nieco innym od dzisiejszego: tworzyło go 11 krajów „starej unii”, głównie najbardziej stabilnych zachodnioeuropejskich gospodarek. Każda z nich miała swoje problemy (kto pamięta, że wtedy jako czarną owcę wymieniano Belgię z długiem publicznym rzędu 120 proc. PKB, większym niż Włochy; zadłużenie Belgów nadal przekracza 100 proc. PKB, ale teraz to dopiero szóste miejsce w UE), ale wydawało się, że dalsza integracja je przezwycięży.
Bez kategorii
Szefowa eService: Gotówka nie przestaje być potrzebna, liczy się odporność całego systemu
Z jednej strony wzmacniamy dostęp do gotówki, z drugiej – limitujemy jej użycie. O tym, czy to właściwy kierunek i jak wpłynie on na rozwój płatności bezgotówkowych, rozmawiamy z Joanną Seklecką, prezeską zarządu eService, największego Czytaj dalej…
0 komentarzy