To może się wydawać zamierzchłą historią, ale jeszcze w 2008 r. kurs euro wynosił zaledwie 3,20 zł i był to poziom historyczny. Dziś za euro płacimy 4,60 zł, czyli o ponad jedną trzecią więcej. Słabość złotego, obok podwyższonej inflacji, jest jednym z głównych zarzutów stawianych Narodowemu Bankowi Polskiemu i Radzie Polityki Pieniężnej. Krytycy twierdzą m.in., że pod koniec ubiegłego roku NBP jeszcze celowo osłabił naszą walutę po to, by zanotować dodatni wynik finansowy. Osłabienie kursu złotego podwyższa relatywną wartość rezerw utrzymywanych przez NBP, dzięki czemu na papierze może on wykazać zysk. Przy pomocy kreatywnej księgowości bank centralny w czerwcu tego roku wpłacił do budżetu państwa prawie 9 mld zł. Gdyby nie zeszłoroczna interwencja, mógłby być nawet kilka miliardów złotych pod kreską.
Bez kategorii
ING płaci 600 zł za aktywne korzystanie z konta. Dorzuca 5,5% dla oszczędności. Sprawdzamy ofertę
ING łączy trzy promocje wokół jednego konta: 600 zł premii w „Mobilni zyskują”, oprocentowanie oszczędności do 5,50% w „Bonus na start” i 100 zł z polecenia. Rozłóżmy to na części, bo choć promocje się sumują, Czytaj dalej…
0 komentarzy