Kwestia jest jednak szersza – dotyczy całości wydatków państwa. Ich limity przewidziane na 2022 r. mają nawet nominalnie zmniejszyć się nieznacznie w porównaniu ze znowelizowaną ustawą na 2021 r. Nie miałoby to wielkiego znaczenia, gdyby inflacja w przyszłym roku była taka, jak zakładał resort finansów, przygotowując ustawę budżetową. Średnioroczny wzrost cen konsumpcyjnych miał wynieść 3,3 proc. Nawet główny ekonomista resortu finansów Łukasz Czernicki przyznał jednak w niedawnym wywiadzie dla PAP Biznes, że wskaźniki zapisane w przyszłorocznym budżecie są „odklejone od rzeczywistości”. W opinii ekspertów faktyczny wzrost cen będzie wynosił ok. 7 proc. (choć szacunki się różnią). To oznacza, że nawet taki wzrost wydatków w konkretnej kategorii oznaczałby tylko utrzymanie ich realnej wartości w porównaniu z 2021 r.
Bez kategorii
Trade Republic rzuca wyzwanie polskiej bankowości. Czy „saveback” przekona oszczędnych?
Kinga Jurga2026-05-13 08:36, akt.2026-05-13 09:00dziennikarka BBP publikacja2026-05-13 08:36 aktualizacja2026-05-13 09:00 Podziel się Niemiecki fintech, który zrewolucjonizował inwestowanie w Europie Zachodniej, wkracza do Polski z pełną licencją bankową i agresywną ofertą depozytową. Kamil Szymański, country manager Czytaj dalej…
0 komentarzy