W konsultacjach projektu unijnego rozporządzenia zabierali głos klienci banków z Polski. Argumentowali przede wszystkim, że decyzja KE oznaczałaby zewnętrzną ingerencję w ich umowy kredytowe. Ich zdaniem taka zewnętrzna zmiana byłaby niedopuszczalna. Podobny jest tok myślenia frankowiczki Beaty Sołowicz, która w ubiegłym tygodniu poinformowała o złożeniu skargi na rozporządzenie KE do Trybunału Sprawiedliwości UE. Mariusz Korpalski z kancelarii Komarnicka Korpalski wskazywał też, że stopa SARON jest wyliczana inaczej niż LIBOR. Sposób określania wysokości stawki jest według niego na tyle skomplikowany, że konsument nie jest w stanie sprawdzić, czy wyliczenia SARON są prawidłowe. Brak możliwości uzupełnienia umów „z zewnątrz” jest powodem unieważniania hipotek frankowych przez sądy, uznające, że banki w nieprawidłowy sposób definiowały w umowach z klientami sposób ustalania kursu szwajcarskiej waluty.
Bez kategorii
Trade Republic rzuca wyzwanie polskiej bankowości. Czy „saveback” przekona oszczędnych?
Kinga Jurga2026-05-13 08:36, akt.2026-05-13 09:00dziennikarka BBP publikacja2026-05-13 08:36 aktualizacja2026-05-13 09:00 Podziel się Niemiecki fintech, który zrewolucjonizował inwestowanie w Europie Zachodniej, wkracza do Polski z pełną licencją bankową i agresywną ofertą depozytową. Kamil Szymański, country manager Czytaj dalej…
0 komentarzy